galeria87_1265199059

Między Łodzią a Warszawą

W ostatnich latach miasto Łódź stało się centrum życia towarzyskiego i kulturalnego Polski. Wystarczy wspomnieć o paru imprezach mających miejsce w tym miesiącu, by zrozumieć, że w Łodzi po prostu wypada być.

9 października ruszyły aż dwa festiwale, które już na stałe wpisały się do kulturalnego kalendarza nie tylko Polski ale i Europy – mowa o 5. Festiwalu Kamera Akcja oraz Łódź Design Festiwal. Szczególnie ten drugi festiwal jest bliski mojemu sercu, gdyż bierze w nim udział moja przyjaciółka, Ksenia Kaniewska, kurator wystawy towarzyszącej: „Anatomia Europy. Ukraina, Rosja, Białoruś”. Wiedząc ile serca, wysiłku i pracy włożyła w jej organizację zachęcam wszystkich gorąco do jej odwiedzenia. Tegoroczna odsłona jest zwieńczeniem tryptyku wystaw sztuki wschodniej, na którą złożyły się, może co poniektórym już dobrze znane i zasłyszane: „…i obudziłem się w Europie” (2011), „Bóg, humor, ojczyzna. Projektowanie rosyjskie” (2012) oraz „Białoruś. Ulica, której nie ma (2013)”. Trzymam kciuki za powodzenie wystawy!
W miniony weekend odbyła się również 4. edycja Festiwalu Kinetycznej Sztuki Światła „Light. Move. Festival” organizowanej przez Fundację „Lux Pro Monumentis”. Główną ideą festiwalu, jak co roku, jest zaprezentowanie szerokiej publiczności jak łatwo, szybko i szalenie efektownie można przy pomocy światła przeobrazić otaczającą nas przestrzeń urbanistyczną. W tym roku podziwiać można było kolorowe iluminacje na Starym Ryneku, ul. Nowomiejskiej, placu Wolności, ulicach: Moniuszki, 6 Sierpnia i Piotrkowskiej oraz w Parku Staromiejskim.
Nic dodać nic ująć – kierunek Łódź!
P.S. A w stolicy trwa jeszcze 30.Warszawski Festiwal Filmowy!
Do miasta nad Wisłą przybyło ponad 200 twórców kina i aktorów z przeszło pięćdziesięciu krajów. Są wywiady, spotkania, prelekcje, warsztaty, ale przede wszystkim dobre kino, które ocenione zostanie przez najsurowszego krytyka … publiczność.
Dyrektor festiwalu, pan Stefan Laudyn, szczególnie serdecznie zaprasza na poprawiające wszystkim samopoczucie komedie: hiszpańską „Carmina i Amen” Paco Leona i „Unlucky Plaza” Kena Kweka z Singapuru. Sporych wybuchów śmiechu można się również spodziewać, zdaniem organizatorów, na rosyjskim filmie „Gwiazda” Anny Melikian oraz na argentyńskim dramacie, którego akcja toczy się w sklepie mięsnym, „Szef, anatomia przestępstwa” Sebastiana Schindela.
Wszystkim fanom dobrego kina życzę udanej zabawy, a tym, którzy nie wiedzą, co obecnie jest w repertuarze, polecam lekturę bloga http://36mm-kinomaniak.blogspot.com/

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *