Hong Kong, Chiny 2013 rok

Obcy dla tysięcy dzieci

CHINY

Nie tylko chińska giełda liczy spadki. Również chińskie wsie coraz głośniej donoszą o spadku … liczby mieszkańców. Na gospodarstwach pozostają przedstawiciele starszego pokolenia, a młodzi uciekają do miast w poszukiwaniu zarobku. W takiej sytuacji  pojawia się nowe zjawisko socjologiczne, jakim jest zostawianie dzieci, a nawet niemowlaków pod opieką dziadków. Chiny to ogromny kraj. Bywa, że upragnioną pracę udaje się znaleźć młodym rodzicom setki, a nawet tysiące kilometrów dalej od miejsca zamieszkania ich potomstwa. W takiej sytuacji przyjazd do rodzinnego domu i  powrót do dziecka możliwy jest raz, może dwa razy do roku.
Dziadkowie, zmęczeni codziennym, szarym życiem, bardzo często nie mają już sił ani ochoty na wychowywanie kolejnego pokolenia. W takiej sytuacji dzieci bardzo często zdane są same na siebie. Bez rodzicielskiej miłości i kontroli ich przyszłość staje pod znakiem zapytania. Według corocznego raportu Towarzystwa Chińskich Kobiet zaistniała sytuacja ma poważne następstwa i to nie tylko dla najmłodszych, ale również dla matek, które są zmuszone do zostawienia swoich pociech. Często zdarza się, że kobiety takie popadają w depresję, wplątują się w nielegalne interesy lub po prostu wymazują z pamięci minione życie i jeśli znajdą zamożnego męża, zaczynają wszystko od nowa. Z kolei organizacja Centrum Praw Dziecka bije na alarm, że dorastające w chwili obecnej pokolenie, wychowujące się bez rodziców, jest już pozbawione poczucia bezpieczeństwa, co w niedalekiej przyszłości może mieć bardzo destrukcyjne skutki. Nie mówiąc już o braku odpowiedniej edukacji.
W takiej sytuacji warto się zastanowić dlaczego rodzice porzucają swoje dzieci i sami wyruszają do miast. Dlaczego nie emigrują całymi rodzinami. Okazuje się, że o tym decyduje specyficzne prawo chińskie, które stanowi, że ludziom ze wsi nie przysługuje w miastach meldunek, a nawet prawo do opieki zdrowotnej. W Chinach obowiązuje bardzo skomplikowany system rejestracyjny i załatwienie wszystkich formalności związanych z przeniesieniem meldunku do miasta jest wręcz niewykonalne. A więc dzieciom, nawet tym, które już się urodziły w miastach, ale ich rodzice przyjechali do metropolii ze wsi, nie przysługują ani publiczne szkoły, ani opieka zdrowotna.
Chińska Partia Komunistyczna intensywnie myśli nad złagodzeniem systemu hukou. Jedną z propozycji jest wydawanie tymczasowych zezwoleń meldunkowych, ale czy coś z tego wyjdzie trudno powiedzieć.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *