0704-a-polish-bar

Muzeum Wódki w stolicy

WARSZAWA
No i stało się. To już pewna wiadomość, z której ucieszą się wszyscy koneserzy wysokoprocentowego napitku. W Warszawie powstanie pierwsze na świecie Muzeum Polskiej Wódki.
Jak zapewnia Elżbieta Kwiecińska-Prysłopska, Dyrektor Biura Stowarzyszenie Polska Wódka, otwarcie muzeum nastąpi już w 2017 roku, w dawnej Wytwórni Wódek Koneser na Pradze. Szczerze mówiąc nie ma chyba lepszej lokalizacji, gdyż jest to, w obrębie Warszawy, najstarsza, bo działająca od 1895r., wytwórnia wódek. Organizatorzy zapewniają, że muzeum będzie miejscem niezwykłym, w którym znajdzie się aż pięć galerii, ukazujących wszystkie okresy historyczne, związane z naszym „narodowym” trunkiem, począwszy od 1404 roku, kiedy to po raz pierwszy pojawiło się słowo „wódka”. Jak zdradza pani dyrektor Kwiecińska-Prysłopska jedna z galerii poświęcona zostanie kulturowym powiązaniom z wódką – w literaturze, malarstwie, toastach, a przede wszystkim w życiu codziennym…
– Do mnie proszę! Powiedziałam: cisza! W muzeum trzeba się cicho zachowywać! Słuchajcie, to jest butelka, z siedemnastego wieku, do której dziedzic nalewał wódkę. I rozpijał tą wódką pańszczyźnianych chłopów. Proszę idziemy dalej. Nie ruszać tego proszę, nie wolno! To jest butelka z…osiemnastego wieku, w której podawano gorzałkę, bo wódkę nazywano gorzałką albo okowitą. Do takich butelek nalewano wódkę i rozpijano tą wódką pańszczyźnianych chłopów. Proszę, dalej, proszę. Proszę, przesunąć się, proszę. Michał mi powie, co to jest.
– Butelka. To jest butelka…mmm…stymiankowa.
– To nie jest szklana butelka, prawda? Do której nalewano wódkę…
– Wódkę?
– No i co?
– W…w…w dziewiętnastym wieku.
– Tak, i rozpijano chłopów. Proszę bardzo, idziemy dalej, proszę, idziemy dalej, szybciej, szybciej, szybciej, nie ma czasu. A to jest butelka…Michał, gdzie jest ta karteczka!?
– Proszę pani, ja nie schowałem karteczki.
– Gdzie jest ta karteczka ja się pytam!?
– Ja jej nie schowałem, mnie tu wcześniej nie było!
– Więc to jest butelka…
– Pani widzi? Zostawili jedną pańszczyźnianą, na pokaz do muzeum.
– Chodźcie, zobaczymy teraz kosyniera! Nie ociągać się, nie ślizgać się. Będzie z tego klasówka.” To fragment z kultowego już filmu „Brunet wieczorową porą”.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *