659

Hej, do szopek!

O śpiewaniu kolęd i mojej słabości do nich pisałam już wcześniej. Teraz kolej na inną świąteczną tradycję, którą staram się podtrzymywać wszelkimi sposobami, a mianowicie oglądanie szopek.
Co roku, w ostatnim tygodniu grudnia wybieramy się z mamą na długi spacer. Zaczynamy od Nowego Miasta i niespiesznie, zatrzymując się w kolejnych kościołach docieramy do rodzinnych okolic pl. Trzech Krzyży. Szopki szopkom nie równe. W jednych kościołach są klasyczne i skromne, w innych bajecznie bogate lub futurystyczno przygnębiające. W katedrze na Satrym Mieście
Każdy z nas choć raz w życiu słyszał o św. Franciszku z Asyżu, patronie m.in. niewidomych, więźniów, ubogich a przede wszystkim zwierząt i ptaków. Mało kto jednak świadomy jest tego, że to właśnie jemu zawdzięczamy zwyczaj inscenizowania i ustawiania w kościołach szopek bożonarodzeniowych.
Jak to się zaczęło? Św. Franciszek z Asyżu wraz ze swoimi braćmi, podczas jednej z Pasterek przedstawił iście dramatyczną inscenizację narodzenia Pana. W prawdziwym żłobie, na sianie. Przedstawienie tak bardzo się spodobało, że odgrywane było później w wielu kościołach i klasztorach franciszkańskich, docierając do Polski w XIII w.
Nasze polskie przedstawienia od początku swojego istnienia miały swoisty, niepowtarzalny klimat i bardzo często narodowy charakter. Nazwano je jasełkami na pamiątkę narodzin Chrystusa w stajni. Najstarsze, drewniane figury jasełkowe pochodzą z początku XIV wieku i według wszelkich przekazów były podarkiem siostry Kazimierza Wielkiego, Elżbiety, dla kościoła św. Andrzeja w Krakowie.
Z biegiem czasu z jasełek wyodrębniły się bożonarodzeniowe szopki, do których w XVII w. dodano figury czarownicy, diabła i śmierci. Wraz ze zwycięstwem króla Jana III Sobieskiego pod Wiedniem zaczęto w nich umieszczać także motywy narodowe. Księża z roku na rok starali się uatrakcyjniać wystawiane w swoich kościołach i klasztorach szopki. Najprężniej na tym polu działali bernardyni i franciszkanie, którzy z biegiem czasu, ku uciesze gawiedzi, zaczęli ustawiać szopki ruchome.
Inicjatywę wystawiania szopek bardzo szybko przejęli od księży żacy, a po nich chłopcy z przedmieść, którzy obchodzili z nią domy, śpiewając kolędy. Takie laickie szopki, które po raz pierwszy pojawiły się w Warszawie w 1701 r., nazywano „Betlejkami”.
Od 1736 r. aż do XIX w. istniał, o ironio, zakaz wystawiania szopek w kościołach. Według najwyższych władz duchownych były one zbyt wesołe i nie przystojne randze obchodzonych w tym czasie uroczystości kościelnych!
W Warszawie do najczęściej i najchętniej odwiedzanych, należy ruchoma szopka w kościele Braci Mniejszych Kapucynów na Miodowej, czynna od 25 grudnia do 2 lutego codziennie w godzinach 10.00 – 18.00.

szopka_gloria

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *