DSC01901

Kto powinien czerpać zyski z Fontanny di Trevi?

Gdy pierwszy raz zobaczyłam na żywo Fontannę di Trevi, poczułam rozczarowanie. To ma być ten wspaniały, imponujący symbol Rzymu? To tu kąpała się Anita Ekberg w jednym z najsławniejszych filmów wszechczasów, „Słodkim życiu” Felliniego? Na maleńkim placyku, wypełnionym prawie po brzegi, o każdej porze dnia i nocy, barwnym tłumem turystów, przyklejona jest do ściany domu fontanna. Fontanna, w której zakochałam się dopiero od drugiego spojrzenia, po wnikliwym i dogłębnym zapoznaniu się z jej wszystkimi doskonałościami. Oczywiście, podobnie jak inni turyści, wrzuciłam do niej monetę, mającą gwarantować powrót do Wiecznego Miasta. I co ja teraz słyszę? Moje marzenie o powrocie, tak samo jak marzenia innych turystów, są bezdusznie wydobywane! I co najlepsze! Toczy się spór o to, kto ma prawo do pozostawionych na dnie fontanny monet.
A trzeba zaznaczyć, że ta suma ludzkich marzeń, to rokrocznie okrągły milion euro, który do tej pory zabierany był przez kościelną organizację dobroczynną Caritas. Teraz jednak, na tej okrągłej sumce, chcą położyć rączki również władze miasta.
Teoretycznie, wydobywanie monet z dna fontanny jest zakazane. Jednak nie każdy może oprzeć się pokusie porzuconych, wręcz spoczywających w zasięgu ręki euro, dolarów, rubli czy jenów. Do niedawna wyspecjalizowani złodzieje, pod osłoną nocy, skutecznie wspierali swoje kieszenie cudzymi marzeniami. Teraz jednak, od kilku już lat, całkiem legalnie, pozostawione monety wspierają konto Caritasu. Jednak umowa na ich wydobycie i wykorzystanie przez organizację charytatywną, lada moment wygaśnie. A w kolejce do ich pozyskania ustawiły się władze Rzymu, które chcą z nich remontować drogi i ulice. Kto zarobi na marzeniach?
Fontanna di Trevi, licząca ponad 250 lat, jest jednym z ostatnich zabytków miasta, z którego władze Rzymu nie czerpią korzyści. Na jesieni zeszłego roku wydały one rozporządzenie, na mocy którego stały się wyłącznym właścicielem wszystkich monet, wrzucanych do fontanny Barcaccia na Placu Hiszpańskim, a także tych na piazza Barberini i na głównym placu Zatybrza.
Skoro jesteśmy już przy temacie włoskich fontann, pragnę poinformować, jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem wakacyjnych podróży, że władze Wiecznego Miasta zaostrzyły kary za kąpanie się w nich. Od pewnego czasu grzywna za taki wybryk wynosi aż 500 euro. Jak podkreślił Komisarz Rzymu, Paolo Tronca, fontanny należą do architektonicznego dziedzictwa stolicy i jako takie podlegają specjalnej ochronie.

Rzym 2007r.

Fontannę di Trevi

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *