b5cb49c4b6ea32cd36f553cc3b4.jpg__1440x600_q85_crop-smart_subsampling-2

Góry Sowie – śladami projektu Riese Część I

Dobry pomysł na weekend    Dojeżdżam do Przedgórza Sudeckiego i przed moimi oczami wyrastają Góry Sowie, ciągnące się niczym wał między Doliną Bystrzycy a Przełęczą Sowią. Strome zbocza i łagodne grzbiety, porozdzielane licznymi przełęczami, porastają lasy. Z wieży widokowej ich najwyższego szczytu – Wielkiej Sowy, rozciąga się najpiękniejszy w Sudetach widok. Największą jednak atrakcją tych terenów są poniemieckie sztolnie w Masywie Włodarza.

Projekt Riese czyli Olbrzym
Uważa się, że rozpętana przez Niemców II wojna światowa omijała Sudety, które uchodziły w tym czasie za enklawę spokoju. Jednak były to tylko pozory, gdyż naziści lokalizowali w nich wielką ilość tajnych fabryk zbrojeniowych. Najwięcej emocji wśród współczesnych wzbudzają tajemnicze inwestycje ukryte pod kryptonimem „Riese”, a realizowane z wielkim rozmachem w Górach Sowich i pod zamkiem Książ. Górniczo – budowlane prace, przewidziane na niespotykaną w III Rzeszy skalę, rozpoczęto w 1943 roku. Projekt otoczony był najściślejszą tajemnicą i tak priorytetowy, że przekazywano do jego realizacji 1/10 rocznej produkcji betonu całej Rzeszy. Wszyscy niemieccy specjaliści, pracujący przy budowie, zostali zaprzysiężeni przez SS do zachowania tajemnicy, a podczas deportacji w 1945 roku wywieziono ich z Polski w pierwszej kolejności. Żaden z nich nic nigdy nie ujawnił.

zamek-ksiaz

Zamek Książ Źródło www.polskazdrona.pl mozna wejść również na stronę http://www.polskazdrona.pl

Planowana inwestycja była potężna, gdyż przewidywała wykonanie 213 tyś. m3 podziemi, 56 km dróg, 6 mostów i 100 km rurociągów. Popularna teoria głosi, że miała to być kwatera główna władz Rzeszy, przewidziana na pomieszczenie ponad 20 tysięcy ludzi. Inni pasjonaci tego tematu optują za ogromnym ośrodkiem badań i produkcji broni atomowej, gdyż w pobliskich Kowarach wydobywano uran a w Miłoszowie wytwarzano ciężką wodę HDO.
Początkowo generalnym wykonawcą projektu była Śląska Wspólnota Przemysłowa, której siłę roboczą stanowili głównie przymusowi robotnicy. Gdy w ich obozach wybuchła epidemia tyfusu i tempo prac spadło, kierownictwo przejęła Organizacja Todta, która w 1944 rokuinformowała Hitlera, że przy budowie pracuje blisko 28 tysięcy ludzi. Do robotników przymusowych dołączano więźniów obozu koncentracyjnego Gross-Rosen i jego licznych filii. Jedna z nich powstała w Walimiu, dużej wsi, w której do dziś przetrwały resztki sztolni srebrnej z XV wieku. Więźniów pędzono do pracy w lasach Masywu Włodarza, górującego nad Walimiem. Roboty nad drążeniem podziemnych sztolni, korytarzy i hal rozpoczęto w pięciu miejscach jednocześnie. Zbudowano specjalne drogi i osiedla, przeprowadzono kanalizację, wodociągi i linie telefoniczne a zbocza Włodarza pokryto siecią torów kolejek wąskotorowych. Wstęp na teren budowy wymagał specjalnej przepustki, a praca trwała nieprzerwanie przez dwadzieścia cztery godziny na dobę. Ze stacji w Olszyńcu i Głuszycy Górnej bez przerwy wyjeżdżały samochody z materiałami budowlanymi, urządzeniami, maszynami i sprzętem ciężkim.
Obecnie znamy jedynie 9 kilometrów podziemnych korytarzy oraz 30 sztolni wejściowych, z czego czternastu nigdy nie penetrowano z powodu zawałów. C.D.N.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *