2016-02-08-1454972599-3819290-palmyra

Polscy archeolodzy ratują zabytki w Palmyrze

O Syrii pisałam stosunkowo niedawno. Opowiadałam Wam, jak ten niezwykły kraj wyglądał jeszcze kilka lat temu, przed wybuchem wojny. Teraz wśród zgliszczy zrujnowanych miast i wsi toczy się życie, przerywane wybuchami bomb i terkotem karabinów maszynowych. Mimo tak dramatycznej sytuacji, zaledwie w kilka dni po odbiciu z rąk Państwa Islamskiego starożytnego miasta Palmyry, polscy archeolodzy z Uniwersytetu Warszawskiego, jako pierwsi, zjawili się tu w celu ratowania tego wspaniałego zabytku cywilizacji. Pojechali do Palmyry na zaproszenie Departamentu Starożytności Syrii, by rozpocząć poszukiwania ocalałych fragmentów zabytków, które uległy zniszczeniom w wyniku prowadzonych tu działań wojennych. „Byliśmy pierwszymi zagranicznymi specjalistami z zakresu archeologii i konserwacji, którzy pojawili się na terenie Palmyry tuż po odbiciu jej z rąk Państwa Islamskiego” – powiedział w rozmowie z PAP konserwator dzieł sztuki, Bartosz Markowski, który przebywał w Palmyrze wraz z archeologiem, Robertem Żukowskim z Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej UW.
Z około dwustu rzeźb i płaskorzeźb udało się znaleźć blisko 130 zabytków, a raczej poszczególnych ich części, gdyż w całości ostały się zaledwie cztery rzeźby. Fragmenty rozbitych rzeźb zmieszane były z gruzem, potłuczonym szkłem i połamanymi meblami. Teraz wszystkie te elementy zostaną zabezpieczone, spakowane do skrzyń i wywiezione w bezpieczne miejsce, gdzie zostaną poddane pracom konserwatorskim. Główne uszkodzenia zabytków polegają na odłupaniu młotami takich detali figur, jak: twarze i dłonie, bądź pyski zwierząt, które przeszkadzały fundamentalistom ze względów ideologicznych. „To przedstawienia portretowe, z których Palmyra słynęła. Były to wyjątkowe zabytki” – tłumaczył Bartosz Markowski.
Polacy przeprowadzili również rekonesans ruin starożytnego miasta i wstępnie oszacowali skalę zniszczeń świątyń Bela i Balszamina oraz łuku triumfalnego. Niestety nic konkretnego w tym temacie nie można powiedzieć, gdyż podczas pobytu polskich archeologów trwała akcja rosyjskich saperów, którzy rozminowywali teren wykopalisk.
Ze strony Syryjczyków spotkaliśmy się z wyrazami szczerej sympatii i zadowolenia, z powodu tego, że ktoś się zainteresował tym problemem, że nie zostali z nim sami. Nas, Polaków szczególnie w tej chwili za to cenią” – powiedział Robert Żukowski. Niestety Palmyra nigdy już taka sama nie będzie. Ślady działań wojennych na stałe wryły się w jej szkielet. Pocieszające są jednak słowa profesora Michała Gawlikowskiego z Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej „Dotychczas odkopano nie więcej niż 20 proc. starożytnego miasta. Reszta leży jeszcze bezpiecznie pod ziemią i nasi następcy, zapewne w przyszłości, wzbogacą zbiory muzeum w Palmyrze i pokażą nowe zabytki tej starożytnej cywilizacji.
Warto przypomnieć, że badania w Palmyrze rozpoczął prekursor polskiej archeologii śródziemnomorskiej, prof. Kazimierz Michałowski. Ekspedycja archeologiczna CAŚ UW pracowała tam od 1959 do 2011 roku. Palmyrę wpisano na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO w 1980 roku.

_83002752_478680659

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *