Dolina_Prądnika_a3

Na szlaku „Orlich Gniazd” – Zamek w Ojcowie cz. VII

Szlak Orlich Gniazd   Droga do Ojcowa najeżona jest ciekawymi formami skalnymi, m.in. uwagę zwraca Skamieniały Wędrowiec – o którym legenda mówi, że zakochany w pięknie Doliny Prądnika wędrowiec, który nie chciał opuścić tego miejsca, został wysłuchany przez Boga i zamieniony w skałę. W ten sposób pozostał tu na zawsze.

zamek_ojcow1

Zamek w Ojcowie. Zdj. ojcow.info.pl

Malownicze ruiny z fragmentami murów obronnych, mostu zwodzonego, baszty i bramy wjazdowej pozostały po zamku w Ojcowie. Pierwsze wzmianki o warowni pochodzą z 1109 roku kiedy to Bolesław Krzywousty przekazał ją wojewodzie Skarbimirowi. W okresie walk Łokietka z królem czeskim, Wacławem, Ojców był ważnym punktem oparcia dla polskiego władcy. W okresie walk o tron krakowski Władysław Łokietek ukrywał się w Dolinie Prądnika. Pewnie dlatego jego syn, Kazimierz Wielki, nadał taką nazwę wybudowanemu przez siebie zamkowi obronnemu, stanowiącemu element całego systemu fortyfikacji wzdłuż drogi handlowej na północ. Miał też zabezpieczyć Kraków przed napadem Luksemburczyków. Rozbudował i umocnił ośmioboczną basztę nazwaną Kazimierzowską. Składały się na nią bloki wapienne, z których powstały mury dochodzące do 3 metrów grubości. Zamek musiał być duży skoro mieścił stuosobową załogę. Aby dostać się do wody budowniczowie musieli przekłuć się przez 50 metrów skały. Zamek pełnił swą funkcję „orlego gniazda” do 1655 roku, kiedy to zdobyli go Szwedzi i częściowo spalili. Żadnemu z późniejszych właścicieli, nawet Janowi Kazimierzowi Warszyckiemu – właścicielowi Pilicy i Ogrodzieńca nie powiodły się plany jego odbudowy.
W pobliżu Ojcowa w podszczytowej części Góry Chełmowej znajduje się słynna Grota Łokietka o długości około 270 metrów. Poszczególne części jaskini mają swoje nazwy: Sala Rycerska, Kuchnia, Sypialnia. Połączone są szerokimi korytarzami, a więc ich zwiedzanie nie sprawia żadnych trudności. Na Górze Koronnej skała zwana Rękawicą i podobna do wyciągniętej ręki, chroni wejścia do Jaskini Ciemnej, która już w XVIII wieku była atrakcją turystyczną. Jeśli wierzyć legendzie podczas najazdu tatarów miejscowa ludność schroniła się w tej jaskini. Wtedy Bóg własną dłonią zasłonił wejście do niej.

zamek_w_ojcowie_8

Zamek w Ojcowie w XV wieku 😉 zdj. krakowskieokolice.pl

Mekką dla wspinaczy i grotołazów jest też najdalej na południe wysunięta część Wyżyny Krakowsko – Częstochowskiej. To tu w głębokich, choć obecnie zasypanych i strzeżonych przez złe duchy lochach pod zamkiem w Tenczynie jeszcze do tej pory leżą nieprzebrane skarby. Te liczne, krążące po kraju legendy o beczkach pełnych złota, ukrytych przez dawnych posiadaczy wielkich majątków, rozwinęły się już w XIX wieku, kiedy to opuszczone przez zubożałe rody wspaniałe siedziby pobudzały wyobraźnię ludzką. Do dziś dla poszukiwaczy skarbów i przygód są inspirujące i pobudzające do działania. Skarbów w Tenczynie pilnuje król gadów, mieszkający pod kaplicą zamkową. W najniższej kondygnacji piwnic czekają na śmiałków dwa korytarze i trzy beczki dukatów. Pilnują je trzy czarne psy. Jak głoszą przekazy ludowe pewien odważny chłop dotarł aż tam i pokropił psy święconą wodą. Stchórzył w ostatniej chwili i uciekł, gdy urosły one do gigantycznych rozmiarów. I to był błąd – należało bowiem diabelskie istoty pokropić jeszcze raz.

maxresdefault

Ojcowski Park Narodowy ;)

Ci, którzy wiedzą o tym, że zamek tenczyński a raczej jego ruiny stoi na wzgórzu będącym miliony lat temu wulkanem, grzebią w wulkanicznej materii, szukając ametystów i agatów. Zdecydowanie jednak nie powinni zabawiać zbyt długo, gdyż mogą natknąć się na ducha rycerza, który straszy niestrudzenie pod postacią człowieka lub ptaka. Nie należy zakłucać jego wędrówek, bo może nie wypuścić z ruin. Należy też uważać podczas pełni księżyca, gdyż w niektóre noce płonie najwyższy fragment ruin, wieża Nawojowa, która pochodzi z najstarszej twierdzy, czyli z około 1319 roku. Słychać płacz kobiet oraz inne przerażające dźwięki. Gdy płomienie gasną w oknie pojawia się dziewica i stoi w nim aż do świtu., do bicia pierwszych dzwonów w klasztorze w Czerni.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *