image

Oporowskie tajemnice Cz. II

Zaginiony skarb
Dumny i chciwy Władysław Oporowski, niczym złowieszcze fatum, przyczynił się do innej jeszcze tragedii. Jak wiadomo po śmierci i na swoje własne żądanie pochowany został w oporowskiej świątyni, lecz nie ma tam żadnych śladów jego pochówku. Okazuje się, że w latach szwedzkiego „potopu” przeor klasztoru ukrył skarbiec paulinów wraz z trumną fundatora i mimo straszliwych tortur, zadanych mu przez najeźdźcę, nie ujawnił tajemnicy tej kryjówki. Zabrał ją ze sobą do grobu.

Szlachcic z ułańską fantazją
Kolejnym panem „na Oporowie”, którego życie mogłoby stanowić podstawę jakiegoś barwnego scenariusza filmowego, był pełen fantazji i animuszu szlachcic litewski, Jan Sołłohub. Będąc porucznikiem podczas wojny północnej, gościł on we dworze Szamowskich pod Kutnem u kasztelana gostynińskiego. Jak przystało na czasy saskie podejmowany był hucznie, a przed odjazdem zmuszony do „rozchodniaka”. Na jego prośbę strzemiennego wypiła z nim córka gospodarza, Helena, a sprytny młodzian z ułańską fantazją roztrzaskał swój, pusty już kielich, strzałem z pistoletu (ponoć na łbie własnego konia) i poprosił o … rękę panny. Wszystkie zainteresowane strony przyklasnęły temu pomysłowi pewne, że wraz z alkoholem wyparuje on z głowy porucznika. Tymczasem Sołłohub potraktował oświadczyny serio, ożenił się z Heleną i kupił dobra oporowskie, czyniąc z nich swoje rodowe gniazdo.

SONY DSC

Zdj. z krytykakulinarna.com

Konszachty z diabłem
Podejrzany o konszachty z diabłem był inny z kolei pan na włościach oporowskich, a mianowicie wojewoda witebski, syn Sołłohuba, Józef. Oddał on duszę władcy piekieł w zamian za bogactwa, które mu tenże obiecał. Zresztą obietnicę tę z pewnością spełnił, gdyż za czasów Józefa polowaniom, balom i ucztom na zamku oporowskim nie było końca, a o ich wystawności i przepychu opowiadano przez całe lata.
Przewinęło się też przez Oporów wielu znamienitych gości, a jednym z nich, już w okresie międzywojennym, był prezydent Ignacy Mościcki, który przyjeżdżał tu chętnie na polowania – ponoć znakomicie organizowane.

Francuskie pistolety
Nie tylko właściciele oporowskiego zamku zasługują na przypomnienie. Jak każde stare siedlisko także Oporów powoli ale systematycznie ujawnia jakieś swoje tajemnice. Podczas ostatnich prac konserwatorskich odkryto kasetę z pistoletami kapiszonowymi i kompletem ich oprzyrządowania, wykonane w Paryżu, w firmie Gaston Renette w 1853 roku.

Opor_C3_B3w_zamek_wn_C4_99trze_2_jpg-seo

Muzeum w Oporowie. Zdj. z mapa.targeo.pl

W pałacowych wnętrzach
Najbardziej reprezentacyjną salą Zamku w Oporowie jest Sala Rycerska, w której na zamówienia odbywają się uroczystości ślubne. Ja miałam przyjemność trafić na koncert muzyki dawnej. Kontemplując kojące dźwięki starych instrumentów, dałam się uwodzić urodzie wnętrza, podziwiając renesansowy strop, zdobiony polichromią z motywami kwiatów i wijących się roślin, kunsztowną posadzkę, wykonaną z trzech gatunków drewna, ułożonego w większe i mniejsze kwadraty oraz piękny renesansowy piec kaflowy. A wszystko to pod bacznym okiem rodziny litewskiego porucznika, Sołłohuba, patrzących na mnie z portretów, zdobiących ściany. Czułam się jak przeniesiona jakąś nadprzyrodzoną siłą w czasy renesansu. Tym bardziej, że wychodząc, znalazłam się na zamkowych krużgankach, otaczających wewnętrzny dziedziniec. Wszystko zminiaturyzowane, ale jakże „zamkowe”.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *