Seszele

Erotyczna mapa świata Część I

Według lokalnych podań w każdą sztormową noc na Seszelach dochodzi do niezwykłego zbliżenia. Targane wiatrem drzewa palm ocierają się o siebie nawzajem niczym niezaspokojeni kochankowie. Taniec zmysłów trwa aż do momentu spełnienia, podczas którego dojrzałe, męskie osobniki, coco de mer, wypuszczają chmurkę pyłu, która wśród lubieżnych jęków palm zapyla osobniki żeńskie.

Jeśli wierzyć podaniom tak właśnie rodzą się na Seszelach dwudziestokilogramowe kokosy, uważane za największe na świecie nasiona, przypominające swym kształtem kobiece łono. Są to jedne z najdroższych afrodyzjaków, za które niegdyś miejscowi władcy byli w stanie zapłacić więcej kilogramów złota niż wynosiła ich waga. – To niezawodny afrodyzjak – można usłyszeć do dziś od lokalnych sprzedawców erotycznych fantazji – Pomoże każdemu mężczyźnie w potrzebie! Na Seszele przyjeżdżają jednak przede wszystkim nowożeńcy, którzy na brak dobrej kondycji seksualnej raczej nie narzekają. Zresztą sam klimat wyspy, jej krajobrazy, lazurowa woda i gorące słońce gwarantują niezapomniane chwile.
Turystyczna mapa świata pełna jest zmysłowej erotyki. Namiętność, nagość, seks i lubieżna lekkość kryją się na każdym niemal kroku. Seks, tak łatwo dziś dostępny, nie wywołuje już szkarłatnego rumieńca na dziewiczych policzkach, a tajemnicy alkowy nie skrywa zasłona milczenia. Na ziemi nadal pozostają jednak miejsca, w których nasze zmysły wystawione są na większe niż gdzie indziej pokuszenie.
Zmysły w legendę zaklęte
Wenecja we Włoszech uważana jest za jedno z najbardziej romantycznych miast świata. To tu zakochani, spleceni w miłosnym uścisku, wyznają sobie miłość pływając gondolą w blasku księżyca po Canale Grande, to tu podczas karnawału odbywają się najbarwniejsze maskarady i tu swoją karierę niepoprawnego uwodziciela rozpoczął najwspanialszy kochanek świata, Casanova. Romantyczny podrywacz, znawca sztuki miłosnej, prekursor stosowania płóciennych prezerwatyw, wielbiciel kobiecego ciała, roznamiętniający wdowy, mężatki, panny, a nawet … zakonnice. Spacerując uliczkami Wenecji nie trudno sobie wyobrazić, jak wymyka się potajemnie z alkowy kochanki, jak ucieka przed pościgiem zazdrosnego męża czy wreszcie z godnością godną łotra nielegalnie opuszcza weneckie Piombii – wiezienie znajdujące się w podziemiach pałacu dożów. Namacalną niemal obecność Casanovy, poczuć można w jednej z najstarszych weneckich kawiarni, we Florianie. To tu, wśród obłoków parujących filiżanek pełnych kawy, niepoprawny romantyk oczarowywał kolejne ofiary. Było to możliwe dzięki temu, że lokal ten jako pierwszy w republice zaprosił na małą czarną kobiety. Wenecja to miasto miłości, a zarazem świadek niecodziennych dramatów. Bo tam, gdzie miłość i namiętność splatają się ze sobą w rytualnym tańcu, musi być również zdrada i obsesja. Pamiętajmy o tym mijając trzypiętrową kamieniczkę Fasan, w której Otello udusił swą Desdemonę.
Sztuka miłości wykuta w kamieniu
Seks w Indiach jest tematem tabu. Kobiety nie noszą tu krótkich spódniczek ani szortów. Młodzież nie obściskuje się na ławkach w parku, a seks przedślubny jest wysoce niestosowny, w niektórych regionach kraju wręcz karany. Tu panna młoda jest dziewicą, nad którą władzę sprawuje najpierw ojciec, a później mąż – pan życia i śmierci.
Miłość cielesna, ograniczana tak licznymi zakazami, wyraźnie jest jednak widoczna w historii, kulturze i architekturze Indii. To tu, zwiedzając wspaniałe pałace Radżystanu, zobaczyć można niezwykłe dekoracje, malowidła i rzeźby, odzwierciedlające wyrafinowaną zmysłowość dawnych pokoleń. Gdy w średniowieczu Europa stała na straży bożych praw i cielesnej czystości (nie mylić z dbałością o higienę), mieszkańcy Indii czerpali przyjemność z udanego seksu. Do dziś niektóre wizerunki przedstawiające miłosne uciechy, przyprawiają o lekki rumieniec. W dawnych czasach uważano, że gwarancją udanego małżeństwa jest dobry i urozmaicony seks. Około IV w. n.e. niejaki Watsjajan Mallanagi napisał jeden z najstarszych traktatów o sztuce kochania – Kamasutrę. Traktat ten był tak popularny i rozpowszechniany, że matki, jak biblię, przekazywały go córkom, mężowie zaś nowo poślubionym żonom. Nuda w sypialni była bowiem wysoce nie wskazana.
W Indiach, jak nigdzie indziej na świecie, seks łączył się z magią, ta zaś z religią i lokalnymi wierzeniami. Nie dziwmy się zatem, gdy w Khadźuraho w stanie Madhja Pradeś, zwiedzać będziemy świątynie, których mury ozdobione są erotycznymi płaskorzeźbami. W tym niezwykłym kraju, w którym kobieca skromność i cielesna czystość stawiane są na pierwszym miejscu, istnieje potężna wiara w erotyczne rytuały. Seks w sztuce miał zapewniać dobrobyt i dawać ochronę przed złymi duchami. Może właśnie z tego powodu tak wiele sanktuariów bogatych jest w erotyczne wizerunki.
C.D.N.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *