311

W gorącym objęciu pustyni

UZBEKISTAN    Gdy wspinam się na minaret Islam – Hodża, najwyższy w mieście, łapie mnie lekka zadyszka. Powietrze jest suche i mam wrażenie, że lada moment wyschnę od środka. Nagroda pocieszenia za trud wspinaczki jest jednak godna uwagi. Ze szczytu minaretu rozpościera się bowiem wspaniały widok nie tylko na skąpane w słonecznym blasku miasto, ale i najbliższą okolicę. Dopiero teraz uświadamiam sobie w pełni, że Chiwa leży w samym sercu pustyni, a zielone, nawadniane wokół niej tereny, pożerane są przez wszechobecny piach.

333

Tak oto w pełni wygląda nasza baza noclegowa – maleńkie cele w błękicie ornamentów :)

331

Chiwa – perła pośrodku pustyni :)

Z minaretu kieruję się w stronę Dżuma- meczetu, stojącego w samym centrum starego miasta i zadziwiającego swoim wnętrzem. Jak okiem sięgnąć rzędy drewnianych kolumn, a w samym środku szklany sufit, przez który wpada strumień światła. Zaduma, spokój, cisza, relaks i wszechobecne poczucie piękna, to tylko niektóre frazesy, cisnące się na usta przy próbie opisania uczuć, towarzyszących mi podczas pobytu w tym miejscu. Chiwa zachwyca i powala na kolana, prezentując o każdej porze dnia inne oblicze. Wąskie uliczki otoczone glinianymi budowlami i różnobarwnymi mozaikami rano toną w jaskrawym świetle poranka, by w południe zaskakiwać słoneczną żółcią, a pod wieczór, o zachodzie słońca, cudownym pomarańczem. Nocą stare miasto również nie jest pozbawione uroku. Meczety, medresy i minarety oświetlają na fioletowo, różowo i zielono ogromne reflektory.

321

Kopuły Chiwy przypominają lukrowane ciasteczka ;)

307

Mozaiki uzbeckie zachwycą każdego…

306

Handel odbywa się wszędzie i o każdej porze ;)

299

Misternie ułożona mozaika :)

284

Poranna wyprawa do szkoły :)

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *