DSC02193

Bałkański kalejdoskop – Początki

Budzi mnie szum fal. Powoli otwieram oczy. W pokoju panuje przyjemny półmrok, a delikatne światło budzącego się właśnie dnia, wpada przez niedomknięte drewniane okiennice. Wstaję i podchodzę do drzwi prowadzących na taras. Zamieram, zachwycona otaczającą mnie rzeczywistością. Na sporych rozmiarów taras wdzierają się szkarłatno-czerwone i fioletowe kwiaty powoju. Na drzewach w ogrodzie wiszą żółte cytryny, a wzdłuż płotu rośnie lawenda. Kilka metrów od domu, kamienistą plażę muskają spokojne fale turkusowego morza. Przez gałęzie rozłożystych sosen przebijają się promienie słońca. Dalmacja … raj na ziemi.
A wszystko zaczęło się od pewnego wyznania. Powiedziałam kiedyś znajomym, że marzy mi się wyjazd do Chorwacji. Leniwe wakacje nad Morzem Adriatyckim, smak czerwonego wina, kupionego prosto z winnicy, grillowane ryby na kolację w maleńkiej tawernie, piękne widoki na rozsypane wzdłuż wybrzeża wyspy i wysepki, a także niespieszne wędrówki po starówkach  Dubrownika,  Splitu i Trogiru. Ustaliliśmy, że pojedziemy tam razem. Czekałam. W tak zwanym między czasie znajomym urodziło się dziecko i wszystko wskazywało na to, że moje marzenia pójdą w zapomnienie. Pewnego wieczoru zadzwoniła jednak Dorota. – Nadal chcecie jechać do Chorwacji? Jeśli tak, to proponuję zajechać przy okazji do Bośni. I tak zaczęła się nasza wyprawa w dwa samochody i z rocznym malcem na pokładzie.

DSC02191

Tucepi urocze miasteczko nad Adriatykiem

DSC02189

Tucepi ;)

DSC02182

Widok z naszego tarasu w Tucepi ;)

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *