DSC02466

Bałkański kalejdoskop – W drodze do Dubrownika

Zanim zaczniemy od nowa, musimy skończyć stary temat – Chorwacja!

Szybkie śniadanie i komu w drogę, temu czas. Ku przygodzie. Na „adriatyckiej autostradzie” panuje spory ruch. Chorwaccy kierowcy, po wijącej się niczym wąż drodze, jeżdżą szybko, ale pewnie. Nie stanowią w związku z tym poważnego zagrożenia dla turystów, którzy powoli pokonują kolejne zakręty, nie wiedząc, czy patrzeć na drogę czy na zapierające w piersiach widoki, rozpościerające się dookoła. Nie wiem, w którą stronę mam kręcić głową. Czy w lewo, gdzie dumnie wznoszą się nad morzem wysokie, skaliste góry, których szczyty przysłonięte są szarymi mgiełkami, czy w prawo, gdzie u ich podnóża rozrzucone są maleńkie wioski i miasteczka. Czerwone dachy kamiennych domów toną wśród zieleni, a błękitne wody Adriatyku wdzierają się w ląd licznymi zatokami, a także opływają kilkadziesiąt mniejszych i większych wysepek. Niezwykła paleta barw i doznań, a wszystko to w gorącym powietrzu, przesyconym brzęczeniem owadów i zapachem wszechobecnej lawendy. Ponownie otacza mnie to wspaniałe uczucie spokoju i beztroski, jakie zazwyczaj towarzyszy mi podczas podróży  po Grecji i Turcji. Tu jest podobnie. Klimat? Przyroda? Widoki? Po prostu niezaprzeczalna bajka.

DSC02427

Schody w Dubrowniku są wszędzie. Aby dostać się do centrum należy zejść na dół :)

Dubrownik, kamienne miasto, kłaniające się Adriatykowi. Wąskie, brukowane uliczki, tysiące schodów w górę i w dół, dwu-trzypiętrowe kamienice z maleńkimi balkonami, otoczonymi kutymi balustradami. Rozłożyste tarasy na dachach, przypominające egzotyczne ogrody. Stare kościoły oświetlone wewnątrz jedynie płomieniami świec. Biblioteki z cennymi zwojami i pergaminami, bogato ilustrowanymi przez mnichów. Fontanny tryskające lodowatą wodą, w której chłodzą się nie tylko ludzie, ale i gołębie. Port, w którym cumują jachty, stateczki i łódeczki. Wszystko tchnie kilkusetletnią tradycją i historią. Prawdziwy skarb. Żywe muzeum historii, we wnętrzu którego ludzie uprawiają kwiaty i warzywa w doniczkach, rozwieszają pranie pomiędzy starymi murami, a w bogato zdobionych framugach okiennych pysznią się stare babulinki, wystawiające pomarszczone buzie do ciepłych promieni słonecznych. Wszystko to tworzy jedną całość, która zachwyci każdego, kto zawita choć raz do Dubrownika.

DSC02431

W tle czerwone dachy Dubrownika…

DSC02444

Żywa lekcja historii – stare miasto.

DSC02449

Suszące się na sznurkach pranie to znak rozpoznawczy wąskich uliczek Dubrownika.

DSC02450

Wszędzie można wygospodarować miejsce na maleńki ogródek :)

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *