DSC02491

Bałkański kalejdoskop – Winny smak półwyspu Peljesac

Półwysep Peljesac słynie przede wszystkim z produkcji wspaniałego wina. Słońce chyli się już ku zachodowi, gdy jedziemy wijącą się i schodzącą w dół, ku dolinie, drogą. Góry z prawej, góry z lewej strony, a pośrodku winnice ciągnące się aż po horyzont. Zatrzymujemy się przy maleńkiej winnicy. Gospodarz z umorusanymi ziemią rękoma i kilkoma listkami winogronowymi we włosach, wita nas szerokim uśmiechem, ukazując dwa rzędy krzywych zębów. Daje nam znać, aby iść za nim. Otwiera maleńkie drzwi prowadzące do ziemianki, a raczej powinnam powiedzieć piwniczki wykopanej w ziemi i obudowanej kamieniami. Po solidnych drewnianych schodach schodzimy do środka. Przyjemny chłód delikatnie smaga moje łydki, uda i resztę ciała. Do nosa dociera słodko wilgotny zapach. Po obydwu stronach długiego tunelu ustawione są drewniane regały, na których cierpliwie leżakują, pokryte cienką warstwą kurzu, butelki. Po chwili docieramy do przestronnego pomieszczenia, które na potrzebę chwili mogę nazwać „salą pokazową”. Pod ścianami ustawione są beczki i beczułki, w których fermentuje i dojrzewa wino. Siadamy na chwiejnych taboretach przy kwadratowym stole, wykonanym z solidnego kawałka drewna. Nasz gospodarz wyciąga kieliszki i rozpoczyna niespieszne ich napełnianie. Pierwsze wino już jest moim ulubionym, to gęsta krwistoczerwona ciecz o smaku smażonej porzeczki z delikatną nutą poziomki. Słodkie, mocne, jak dla mnie idealne. Maćko kręci jednak nosem, podobnie Jurek. Drugie jest zdecydowanie lżejsze, o złotawym odcieniu, półwytrawne o smaku dojrzałych winogron. Wyborne. Kilka kolejnych dostarcza nam równie wspaniałych doznań smakowych. Nie wiem, na które mamy się zdecydować, gdy, na koniec degustacji, gospodarz stawia na stole butelkę rakiji – chorwackiej wódki. Nalewa po pełnym kubku, wznosi toast za pomyślność i wychyla jednym haustem. Lekko szumi mi w głowie, gdy opuszczamy chłodne pomieszczenie piwnicznych czeluści, stając ponownie na nagrzanej słońcem ziemi. W bagażniku z trudem ustawiamy kilka kartonów wina i rakiji. Idealne prezenty z podróży, tylko, jak my się z tym wszystkim spakujemy w drogę powrotną do domu?

DSC02493

Widoki są zachwycające.

DSC02503

Soczysta winorośl porasta znaczną część półwyspu :)

DSC02511

Osiołkowi w żłobie dano … i na co się tutaj zdecydować? Bierzemy wszystko ;)

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *